Home » Android » Operacja Chuligan – wylecz z agresji Tymona Tymańskiego

Operacja Chuligan – wylecz z agresji Tymona Tymańskiego

Radio Roxy opublikowało na początku tego miesiąca aplikację o dość niespotykanej nazwie Operacja Chuligan. Czym właściwie jest wspomniana mobilna produkcja oraz czy warto poświęcić jej chwilę uwagi, napiszemy Wam w dalszej części tego wpisu.

Dokładnie wczoraj, przy okazji recenzji gry Pou, stwierdziliśmy, że produkcje, w których gracz musi opiekować się różnego rodzaju stworzonkami (i nie tylko) przeżywają obecnie drugą młodość. Aplikacja Operacja Chuligan jest chyba najlepszym przykładem na to, że faktycznie tak jest. Żadna stacja radiowa nie wypuściłaby bowiem aplikacji, gdyby nie była pewna, że będzie ona chętnie pobierana.

Opisywana przez nas gra stworzona na zlecenie Radia Roxy pozwala nam wcielić się w opiekuna…chuligana. Nie będziemy więc tym razem zajmować się kosmitą czy tradycyjnym zwierzakiem. Przyjdzie za to nam zająć się człowiekiem. Wirtualnym, bo wirtualnym, ale jednak człowiekiem.

Głównym zadaniem gracza w „Operacji” jest sprawienie, by jego podopieczny z niezwykle agresywnego osobnika stał się milutkim panem przeprowadzającym starsze panie na drugą stronę ulicy (no, może, trochę tutaj przesadziliśmy). Zadanie to, rzecz jasna, do najprostszych nie należy, nie jest jednak niemożliwe, o czym przekonało się już całkiem sporo osób.

Jeżeli myślicie, iż w grze od Roxy będziecie – tak jak we wspomnianym już Pou – myć czy karmić swojego podopiecznego, to musicie wiedzieć, że mylicie się. W opisywanej przez nas tutaj grze wszystko sprowadza się jedynie do proponowania chuliganowi konkretnych, coraz bardziej ludzkich, zajęć. Możemy, na przykład, podsunąć mu książkę do czytania, zaproponować mu, by coś namalował albo…zaśpiewał. Możliwości jest całkiem sporo, a zabawy przy tym jeszcze więcej – możecie nam wierzyć ;).

Gra nie jest długa. „Wytresować” chuligana można w dosłownie kilka godzin i to nie przy bardzo intensywnym graniu. Niemniej jednak, wydaje nam się, że warto zainteresować się podwórkową wersją tamagotchi. Szczególnie, że jest ona do pobrania z Google Play i AppStore zupełnie za darmo.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*