AndroidDarmoweGry na Androida

Evil Spots – polska gra, która potrafi zająć chwilę czasu

Większość zamieszczanych przez nas wpisów dotyczy produkcji tworzonych przez pokaźne firmy zajmujące się aplikacji od przynajmniej kilku lat. Nie ukrywamy jednak, że bardzo lubimy gry tworzone przez bardziej niezależnych twórców. Dlatego właśnie postanowiliśmy wypróbować stworzoną przez naszego rodaka grę zatytułowaną Evil Spots. Jeżeli jesteście ciekawi, co takiego ona oferuje, zapoznajcie się z treścią tego wpisu. Zdradzimy tylko trochę: będzie dość oryginalnie ;).

Zasady gry w Evil Spots nie należą do skomplikowanych, aczkolwiek, musimy przyznać, że uruchamiając rozgrywkę po raz pierwszy zajęło nam chwilę, zanim dowiedzieliśmy się, o co właściwie w niej chodzi. Chcąc Wam oszczędzić takiej sytuacji, postanowiliśmy wytłumaczyć, za co zdobywa się punkty w produkcie Krzysztofa Topolskiego oraz kiedy gracz może liczyć się z pojawieniem ekranu z nienawidzonym napisem Game Over.

Główne zadanie osoby grającej w opisywaną tutaj grę polega na niszczeniu palcem kulek pojawiających się na planszy. Trudność polega na tym, iż cały czas owe kulki się poruszają, a do tego modyfikują – początkowo są niebieskie i zielone, a następnie robią się „kolczaste” (tak nam się przynajmniej skojarzyło), by za chwilę stać się czerwonymi. To właśnie tych ostatnich musimy unikać, gdyż zabierają one nam energię do dalszej gry. Jeśli pasek energii zrobi się pusty, automatycznie przegrywamy.

Oczywiście, w grze dostępny jest system punktowy. Oznacza to, że za każdą zabitą kulkę otrzymujemy punkty, które zapisywane są na nasze konto, byśmy później mogli się nimi pochwalić w tabeli wyników. Niestety, ta na razie nie jest zbiorowiskiem rezultatów osiąganych przez wszystkich graczy, a jedynie tych, grających na jednym telefonie.

Mimo że rozgrywka w Evil Spots jest dość infantylna, autor gry udostępnił w swoim produkcie mobilnym specjalną zakładkę z osiągnięciami. Dzięki niej aplikacja nie nudzi się po kilku minutach i spokojnie można zostawić ją w telefonie na jakąś czarną godzinę nieziemskiej nudy.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o tym, że zapowiadany jest update Evil Spots, dzięki któremu będzie w grze korzystać z dwóch trybów rozgrywki.

Pozwalającą na poćwiczenie refleksu aplikację Krzysztofa Topolskiego znajdziecie w Google Play. Dostępna jest ona zupełnie za darmo.

Tagi

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close